| |
Prawda Marian. Tylko u nas jest tak, że sprzęt Dragona może sobie kupić każdy sklep i nikogo nie obchodzi za ile sklepik sprzedaje dalej. To jego sprawa, czy chce mieć na wędce zysku 200 zł, czy 50 zł. To jeden powód. Powód drugi. A może to taka celowa strategia? Bieżesz katalog-800 zł. Zaglądasz do sklepu-500 zł. Kurna, jaka okazja! Jeden z drugim leci kupić, zamiast się zastanowić. Naprawdę uważasz, że te Dragony po 800 zł wg katalogu są tyle warte? Przelicz to sobie. Nie tak dawno to było 400$. Sprawdź jakie wędki możesz kupić w Stanach za 400$ bez czekania na okazję.
Nie wiem czy słyszałeś, ale wiele lat temu były próby wzięcia tego wszystkiego za przysłowiową mordę. Były rozmowy pomiędzy najbardziej naszymi znaczącymi markami i hurtownikami, by to wszystko jakoś "uregulować". Na szczęście dla klientów coś się nie dogadali. Marian-przeleć sobie po kilkunastu największych sklepach internetowych w USA i zobacz, jakie są w nich ceny tych samych wędzisk najbardziej liczących się marek.
Dla ułatwienia podam, że zaczynają się na litery: O, S, L, T, D i jeszcze kilka. Widzisz jakiś wybór? Zero. Totalna zmowa.
|