| |
Problem jest postawiony absurdalnie. Zawsze lepszym rozwiązaniem jest posiadanie kilku wędek dostosowanych do poszczególnych metod i wód aniżeli jednej uniwersalnej , która w większości sytuacji będzie nieporęczna.
Nie można mieć jednego kija do troci, łososia, pstrąga i lipienia.
Trzeba mieć z pięć różnych wędek aby łowić z zadowoleniem.
pozdrawiam
Leszek
Gdy przeczytałem Twojego posta pomyślałem sobie, ze ja napisałem swe zapytanie nie do końca jasno. Ma takie kije:
#4 7'6"
#4 8'6"
#5 9'
#7 9'6"
Wszystkie raczej średniej klasy i nigdy nie biorę wszystkich nad wodę. Najczęściej: #4 8'6"lub
#5 9'. I tak pomyślałem, może sprzedać #4 8'6" i #5 9' dołożyć kasy i kupić sobie coś z "wyższej półki". I tu problem - jaka długość i klasa. Ja jestem nastawiony na #5 9'. Co dokładnie to jeszcze nie wiem. Myślę albo kupić droższą używkę albo nowy kij w USA. Chciałem usłyszeć Wasze propozycje właśnie co do klasy i długości kija "uniwersalnego" (wiem ze takiego nie ma, ale chodzi mi o kij używany najczęściej na standardowe (nie troć i łosoś) wypady).
pozdrawiam
tomek
|