| |
No cóż, nie ukrywam, że mnie też kiedyś wędka trzasnęła. Dlatego od tamtej pory zawsze w bagażniku wożę dwa kije. I na szczęście nic już mi nie pęka. Poza tym oprócz Loomisa brat przywiózł mi to, co jest na zdjęciu poniżej. Podoba Ci się Jurku chociaż odrobinkę?
Bo bracia Steffen napisali, że w kategorii akcji medium slow, krótkich odległości oraz lekkich linek ich wędki szklaki stanowią doskonały wybór.. I że kochają te wędki. Ja jak biorę ten blank do ręki to chyba też podzielam ich uczucia. Potwierdzi się ostatecznie nad wodą.
Pozdrawiam
Krzysiek
|