| |
Nie szok, tylko konieczność!
Chyba wyraźnie napisałem, że w moim przypadku standardowe metody nie pomogły, również ta prezentowana przez Ciebie.
Wbrew pozorom metoda, którą opisałem jest bardzo bezpieczna. Wystarczyło delikatnie „postukać”.
Próbując metodą, którą pokazałeś nie byłem w stanie nawet drgnąć złącza.
Piłę do metalu zostawiam innym!
|