Odp: pływadełko
: : nadesłane przez
marcins (postów: 1465) dnia 2008-05-01 00:14:50 z *.as1.sla.galway.eircom.net
myszaty to dziecko szczescia jest.przywiozlem go z lotniska , pol godziny do ciemnego a on mi mowi zebysmy poszli nad rzeke porzucac .bez sensu i generalnie to mi sie nie chce ,ale ..ale niech mu bedzie ...poszlismy...no i zlapal sie frajer:)