| |
Już nie płuczę ani nie wysypuję suchego .
Jakoś mnie to nie przekonuje, nie sądze bym mógł w miarę dokładnie usunąć piasek bez udziału wody pod ciśnieniem ze wszystkich zakamarków. Przepraszam za skojarzenie, ale to tak jakby się nie myć i czekać aż się wykruszy...
A jak się to ma do terorii tu wygłaszanej, że można jeździć codziennie w mokrych butach, bo i tak są mokre zaraz po wejściu do rzeki? :- D
Zrozumcie, bo ja was rozumiem, kolega tu pytał o wybór, więc ja przedstawiłem moje zdanie. Nie chcę nikogo przekonywać do spodniobutów. Chciałem natomiast by pytający kolega wiedział, ze śpiochy to nie tylko komfortowe wędrowanie po rzece w "adidasach".
To chyba dobrze dla jego rozeznania sprawy, że chociaż jeden napisał jakie są niedogodności przy użytkowaniu śpiochów.
Konrad
|