| |
Łukasz, używam multitipów. Niestety dla Ciebie ,wszystkie są RIO.
Bardzo jestem zadowolony z tych linek. Są niezastąpione gdy jedziesz na wodę , której nie znasz. No , chyba że ktoś ma 8 szpulek do jednego kołowrotka. Można się szybko przestawić , w granicach możliwości linki. Rzuca się tym dobrze. Niewele gorzej niż calą linką. O połączeniach nic nie powiem, znam tylko RIO i są dobre. Na co zwracać uwagę przy zakupie? Wg. mnie decydujące znaczenie ma długość tipów. Wiadomo, że od jednego producenta linki są lepsze od innego gorsze, albo odwrotnie. Mają na ogół tyle samo tipów i w takich samych , mniej więcej, stopniach toniecia. O tym , czy linka będzie Ci pasowala w danej sytuacji bardziej niż inna decyduje więc długość tipow. Musisz przemyśleć i podjąć decyzję w tej sprawie. Nie jest ważne czy to Airflo , Cortland, SA, czy RIO. To tak samo , jak przy zakupie jednolitej linki sink tip. Też jedne mają tipka 1,5m a inne 4,5 albo jeszcze lepiej. Im dłuższy tip tym głębiej zejdziesz przy danej klasie tonięcia tipa.
Używam mutitipa z 4,5 m tipami i do tego linki bardzo fest mocno tonącej. Mało łowię na suchą i dwie lnki wystarczają. Na suchą też zresztą da się jako tako łowić. Finezji trochę mniej , ale idzie. Jedyne zastrzeżenie , jakie mam do tych linek , to opory przy przechodzeniu połączeń przez przelotki. Przy holu jakiejś niekiepskiej sztuki być może , że w którymś momencie bedzie to powodem straty ryby. Jeszcze mi sie nnie zdarzyło, a naciągałem się łososi pacyficznych.
Żeby sprawa byla jasna: multitipów używam tylko na wyjazdach za granicę. W Polsce nie. Mam wystarczającą ilość linek. Na wyjazdach łowię dużo grubiej, mocniejszym sprzętem i zdecydowalem się na kombajny. Jest ok. Polecam.
Pozdrawiam
Paweł
|