| |
"Oczywiście ktoś może się zdziwić i podać jeszcze przynajmniej dwie firmy może wcale nie gorsze od wymienionych."
Niestety- "umówiliśmy się" z Krzysztofem Zielińskim wyłącznie na 5-tkę. Mam świadomość, że firm robiących muchówki na najwyższym poziomie jest o kilka więcej. Kogoś musiałem wyeliminować. Na jakiej zasadzie? Dawno przestałem wierzyć w to, co można przeczytać na stronach firmowych, w katalogach, w to co mówią osoby jakoś związane (choćby luźno) z taką, czy inną firmą. W testy niestety też. Bardziej miarodajna jest dla mnie opinia kolegi, który coś ma i chwali. W sytuacji kiedy parametry możliwe do zmierzenia i fachowej oceny zaczynają być bardzo podobne, częściej dokonujemy wyboru na zasadzie, że coś nam się najzwyklej bardziej podoba. Tak jak z tymi przelotkami. Nie możemy doszukać się jednoznacznych opinii fachowców, dyskutujemy i sami nie możemy dojść do prawdy. Wybieramy takie przelotki, które nam się sprawdzają i wydają ładniejsze.
Możemy długo dyskutować i wybierać piątkę najlepszych. Trochę szkoda czasu. W międzyczasie pojawi się jakiś Chińczyk, który zrobi coś, co jakością i poziomem powali na kolana najlepszych. W dodatku zaoferuje wędki o połowę tańsze. Nie widzę problemu, by tak nie mogło się stać. Wystarczy, że podkupi kilku najlepszych konstruktorów. Reszta to dzisiaj betka. Przykładów z innych dziedzin nie brakuje.
Pozdrawiam
|