| |
Przedwczoraj zdarzyło mi się, że pierwszy raz od nie wiem ilu już lat w panice rozglądałem się za czymś do podpierania. Gdyby nie to, że miedzy kamieniami leżała gruba wierzbowa gałąź której użylem, to popłynąłbym jak nic...i to gdzie?.. "u siebie" na Rabie , w Myślenicach. Wlazłem na płaskie, duże , gładkie kamienie( oczywiście przywiezione przez Ojców Regulatorów). I okazało sie , że filc w butach Vision na takim podłożu jest gorszy, niż gumowa podeszwa z uczciwym protektorem. Następne buty na pewno kupię z kolcami. Po prostu filc w połączeniu z takim śliskim, glonowatym szlamem daje zabójczą mieszankę.
|