| |
. Sęk w tym, że mnie też "namówili". Coś mnie tknęło, gdy czytałem na ich temat na amerykańskich forach i postanowiłem, że zainwestuję w ciemno. Mój "Mareczek" (krótszy i ciut delikatniejszy) przyleci w sierpniu. Ktoś musi być pierwszy.
Komponenty do niego też już prawie mam.
Jestem przekonany, że będą takie, jakich oczekujemy, więc chyba warto wydać te pieniądze.
Krzysztofie-później już tylko kierunek Japonia. Tam też są szklane cudeńka.
Pozdrawiam
|