| |
Koleczka, bardzo dobry "wynalazek", ja natomiast nie mam problemu ze skoczniem i z zaczepami przez niego spowodowanymi !
Prosta sprawa skoczka NIE UZYWAM !
Sprobujcie rzucac jedna mucha, jest to naprawde, duzy KOMFORT !
Z powyzszego wynikaja same pozytywne "sprawy", koncentrujemy sie tylko na jednej muszce, poprzez co mozemy prowadzic ja w prawie idealny sposob, unikamy zmarnowanego czasu na rozplatywanie tegoz skoczka etc.
SPROBUJCIE !!
ps. wiem, ze dawniej.....uzywano np. i cztery muchy, nie powiem dobre jest to przy polowie sielawy z lodzi, ale nie w zakrzaczonym strumieniu gdzie w miejscu zerowania pstraga miesci sie tylko jedna mucha ktora nalezy odpowiednio zaprezentowac !
tonkin zyczy
-napietego sznura-
pod jedna mucha
|