| |
Podziwiamy stronę od jakiegoś już czasu. Skoro już odwołaleś się do niemieckich i austriackich wytwórców, to czy klejonki A. Banachowskiego ładniejsze od klejonek np. R. Bagińskiego? Można dyskutować, ale widać klasę Pana Artura. Najważniejsze, że ziarno pod klejonki zostało zasiane (także dosłownie ) i w kraju powstają wyroby na wysokim, światowym poziomie.
Pozdrawiam
PS: Czy ulubioną rzeką A. Banachowskiego jest Prusina?
|