| |
Pod oddychające wkładałem kalesony z rhovylu, na to gacie Cabelasa polar 300. Na stopach dwie pary skarpet (Coolmax) no i oczywiście skarpety neoprenowe na stałe wszyte w oddychające śpiochy. Listopad i grudzień - temperatura powietrza -2 do +4C, woda oczywiście tuż powyżej zera. Łowienie bardzo stacjonarne - lipienie na nimfę, głębokie brodzenie - Gwda, Brda... Efekt - po 3 godzinach brak czucia w stopach i ogólnie "trzęsiawka".
W 5 mm neoprenach Cabelasa - zero problemów.
To moje dośwadczenia, może gorzej znoszę zimno...
Darek
|