| |
A brązowa kura na Red Tagi i inne ciemne mokre/nimfki? Też nie za bardzo do zastąpienia...
Gdybym nie miał niczego i musiał sobie kupić zestaw na początek, pomyślmy... Czarna i brązowa kura, tudzież "patwokura" (choćby ta połówka, teraz już tylko 30 zyli), brązowy kogut Keough (później grizzly?), centralne bażanta, maska zająca, paw z całą pewnością (oczko, ale i mieczowe, takie ładne cdc białe, może też jakieś ciemne zwł. na chrusta, czarny marabut, może kilka torebek dubbingów, np. zając "natural" (niezbędny i kultowy - maska to maska, a miks z surowego zająca też trzeba mieć) i takiż oliwkowy, pomarańczowy...
Drut na przewijki - kupujesz sobie cewkę w sklepie elektronicznym.
"Plecyki" nimf - folie z worków i reklamówek (choć oliwkowy streczyk bym dorzucił do koszyka "basic").
Syntetyczne przędze do celów rozmaitych (w tym na dubbingi) - sznurki gorsetowe i tasiemki z pasmanterii. Rozplatając tasiemkę uzyskujesz ponadto dłuuugi kawał cieńkiej nici wiodącej w ciekawym kolorku (kłopot tylko z pozyskaniem większej ilości szpulek na te nici).
Wełny, mohairy, błyszczące nici...
Młynek do dubbingów.
Trochę bejc (torebka za złotówkę) czy innych barwników.
Ogonek wiewiórki, norki czy innej kuny + wyprawiona skórka tejże bestyjki (zonkerkowo-dubbingowa baza).
Skórka królika (warto też zdobyć zająca, zawsze przyda się lis, piżmak itp. - ale to później).
To w sumie pozwoli już narobić wiele różnych fajnych much
|