Odp: korek na rekojesc
: : nadesłane przez
Krzysztof Lyczek (postów: 886) dnia 2006-12-08 08:36:22 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Panie Krzysztofie,
jestem zdania, ze nalezy z montazowa pianka sprobowac !
Moj tok myslenia jest banalny, mianowicie jezeli na powyzsza pianke zamontowane okno czy tez drzwi "trzymaja" to coz w porownaniu jest korek na blanku czy tez uchwyt kolowrotka.
Kazda pianka spelnia zadanie szczelnosci i zatyka kalaniki w korku.
Pianka /z katalogu/ o ktorej wspomnialem kosztuje ok. 10 € i jest jej w opakowaniu tylko 60 ml.
Nie jest tania !
Przyznaje szczerze, ze osobiscie pianki montazowej nie wyprobowalem !
Ale w przeciagu 2-3 tygodni bede mial okazje i poinformuje o efektach.
z uszanowaniem
Jurek Schick tonkin Panie Jurku- nieścisłość .
Każde okno przed opiankowaniem obowiązkowo jest kotwione kotwami systemowymi w rozstawie ok 60 cm po obwodzie- zgodnie z aprobatami technicznymi określajacymi zasady montażu - a potem w ościeżach jeszcze stabilizuje je tynk od wewnątrz , parapet dochodzący do progu montażowego od wewnatrz i wyprawa zewnętrzna- nawet jeżeli jest to ocieplenie styropianem to po nałożeniu kleju i siatki jest to dość sztywne. Niedopuszczalność osadzania okien na samej piance ( przynajmniej tej dostępnej w Polsce ) potwierdzi przyzwoity każdy producent okien lub też ''Zakład badań przegród lekkich '' Instytutu Techniki Budowlanej- jak miałem przyjemność uczestniczyć w ekspertyzach wadliwej stolarki okiennej to szefował tej instytucji doc. O.Korycki. Oni wydają aprobaty techniczne potwierdzajace prawidłowość wyrobów tego rodzaju i zasady wbudowywania.
Być może za granicą są już pianki pozwalajace na unikniecie stabilizacji kotwami, ale u nas jeszcze tego nie wprowadzono. Jak się okna dobrze nie zakotwi to na tej piance się rusza- pracuje- efektem czasem widoczne pękanie tynku przy krawędzi.
Trochę zeszliśmy z tematu wędek...... Pozdrawiam
K. Ł