| |
Panie Jurku, ja też niczego tak bardzo nie lubię jak łowić duże ryby na suchą muchę. Dlatego okres rójki jętki majowej traktuję jak pielgrzymkę, co roku podejmując wędrowkę do którejś ze swoich Mekk, tłukę się 700km nad San i...przec całe lato, prawie co wieczór jeżdzę na Wartę łowić klenie ; ) Ale niestety ryby (zwłaszcza te duże) w większości pstrągowo-lipieniowych rzek i rzeczek na których łowię w nosie ma to co lata nad powierzchnią wody i jedzą to co mają pod nosem na dnie...i choćbym wyszedł ze skóry w żaden sposób nie da się tego zaimitować suchą. Dlatego też łowię tak jak muszę, z konieczności często na dolną nimfę starając się jak najwierniej imitować wygląd i zachowanie ich naturalnego pokarmu. Zapewniam, że to też sztuka i że nie wystarczy wrzucic byle czego, byle gdzie by złowić rybę ; ) Pzdrw,KR
|