f l y f i s h i n g . p l 2026.05.08
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
SPRZĘTOWE  FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Wodery do pasa. Autor: S.R. Czas 2026-05-05 11:46:33.


poprzednia wiadomosc Odp: kije kilku częściowe-co sądzicie na ten temat? : : nadesłane przez blackjack (postów: ) dnia 2002-11-18 12:47:29 z 213.77.45.*
  ad1. szczerze mówią technologicznie nie ma tu żadnych ograniczeń, tylko pytanie kto chodziłby z takim 3 metrowym patykiem? Zastosowalność w praktyce zatem żadna, ale dwuskład czemu nie?!

ad2. w mechanice budowli owszem tak, ale wędka to odrębny układ poddawany zwykle jednemu rodzajowi siły przykładanej zawsze w tym samym punkcie, i fizycznie rzecz biorąc liczy się połączenie od szczytówki do punktu podparcia (rękojeść). Bezspornie choćby nie wiem jak dokładne 'techniczne przygotowanie' łączeń, nie zmienia faktu , że one jednak występują. Nie znaczy to jednak, że wędka jest słabsza. Znaczy to mianowcie, że utrzymanie zadanej akcji blanku przy większej ilości łączeń zawsze wiąże się z koniecznością 'nadrzucenia trochę materiału' w punktach przerw, w czego konsekwencji -jak nadmienił Leszek -ze smukłoscią takich blanków rożnie to bywa. 'Spór' na temat dwu- czy wielkoskłady -zaznaczam ponownie- ma charakter raczej 'hobbystyczny' i w moim odczuciu nie wpływa na ilość łowionych ryb.

ad3. Patrz wyżej. Subiektywizm odczuć jest absolutnym faktem. Łowię zarówno dwu jak i wieloskładami , a ewntualny zakład 'o flaszkę' niczego nie zmieni w kategoriach fizycznych praw dotyczących wytrzymałosci materiału na zginanie (te cholera, nie chcą się tak szybko zmieniać, jak np. sama technologia produckji blanków). Ilość 'zrzuconych ryb' przy różnych wędkach mógłby być ewentualnie jakimś miernikiem , ale konieczne byłoby dokładnie identyczne ich 'zapięcie' itd. Droga do nikąd -takie porównanie !!!!! To tak jakbyś zapakował mnie do Mercedesa 270 CDI z wyjętą komorą przedwstępnego sprężania , a później kazał jechać normalnym. W jednym i drugim przypadku pokonywanie odległości autem wykonanym przy takim reżimie technologicznym to czysta przyjemność. Obydwaj dojedziemy do celu w podobnym czasie!!! Choć ja wolałbym te komore mieć w środku-tak dla spójności całego układu.


pzdr
Jacek
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Brak odpowiedzi na ten list. Zobacz następną wiadomość.    
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop