| |
Ja z reguly nie robie nic specjalnego. W zasadzie kilka razy w roku myje sznur w cieplej wodzie. Zima nie jest jakims szczegolnym "przypadkiem" a sezon trwa przeciez praktycznie caly rok wiec po co bawic sie w przewijanie sznura? Natomiast jesli chcesz zime poswiecic na krecenie much to sposob ktory podal Marek jest najlepszy, no moze poza detergentem. Slyszalem, ze to niezbyt dobrze dziala na powloke sznura... Ale z drugiej strony, jesli producenci sa tacy cwani, pewni siebie i opisuja swoje produkty jako wytwory technologi kosmicznej, superhiper itd. to w zasadzie jakis plyn, czy mydelko nie powinno wyrzadzic lince zadnej krzywdy.
Pozdro
Sławek
|