| |
Cześć,
Zauważyłem, że głowicami łatwiej rzuca się na określony dystans, np. 30m, natomiast im dalej, tym trudniej położyć ją na wodzie wyprostowaną, czy w jakim tam się chce kształcie. Szczególnie, kiedy rzuca się pod wiatr. Linkami WF z 'długim brzuchem' (long belly) np. XXD czy Expert Distance można więcej sznura trzymać w powietrzu i wtedy precyzyjnie położyć. Głowica ciągnie za sobą po ostatnim wymachu znacznie więcej linki, więc błąd w sztuce rzutu jest karany np. tailing loopem lub załamaniem się rzutu.
Rozwiązuję ten problem w ten sposób, że wybieram z kołowrotka tyle linki/backingu, na ile mam zamiar rzucać. Kiedy głowica jest już prawie otwarta sznur prostuje się, zatrzymując gwałtownie dolną część pętli i pozwala jej się otworzyć gładko. Pomaga to też wtedy, gdy na końcu jest obciążona mucha, a przypon długawy i niekoniczny. W ostatniej fazie czuć 'kopnięcie' linki o kołowrotek. To bardzo mi pomaga właśnie przy wietrze w twarz.
hej,
Janusz
|