| |
SAGE to potega zwlaszcza jesli chodzi o ilosc sprzewdawanego sprtzetu. Musisz sobie wyobrazic ze wedkarstwo w stanach jest troszke inne niz w polsce:
1. Sporo wedkarzy to kolekcjonerzy - znam ludzi majacych np. 12 wedek pstragowych Winstona - po co tyle? bo maja kase,
2. odmienne wody na ktorych ten sprzet sie przydaje - bardzo specyficzne jak np. Spring creeks - mam tu taki w poblizy - jest to duze zrodlo, dlugosci kolo 1 kilometra ktore zostalo zarybione pstrageim w ilosciach poteznych. Pstragow jest tyle ze plywaja miedzy nogami. Trafiaja sie i 5 kg i wieksze, potoki i teczaki. Rzecz w tym ze na takim lowisku rybe lkatwo wycholowac no i nie trzeba rzycac dalej niz 5 - 10 metrow. Stad biorze sie popularnosc w stanach wedek 6-7 stop, ktorych ja na 'normalnej' wodzie bym nie uzyl, bo to meczarnia i frustracja.
No coz taka ekstrawagancja, ktora oczywiscie moze miec i swoje miejsce. Ale mysle ze 0-2 to margines sprzedawanego sprzetu.
Poza tym jesli spotkasz uczciwego sprzedawce ktory lowi cale zycie to przekona cie ze wedki do linek 0-2 a moze i 3 to wedki specyficzne mozliwe do wykorzystanie w pewnych warunkach i do okreslonych metod. Jesli mialbym kupe forsy to i pewnie ja mialbym take, a ze lowilbym na nia raz na rok to juz inna sprawa.
3. Wiele wedek zwlaszca SAGE jest 'underlined' czyli trzeba do nich zakladac linki ciezsze niz podaje producent. Przyklad moj znajomy ostatnio kupil SAGE XP 8'6 #2 tylko ze lowi na ta wedke #4 i wdalszym ciagu moze wurzucic nia cala linke 4WF- tylko ze to nie o to chodzi bo lowi i tak na 15 metrach.
Choc mysle ze w przypadku SP czy SPL to nie bedzie mialo potwierdzenia.
Poza tym dobra wedka 4-6 mozesz zrobic to samo co 2-3 a przy okazji jeszce pare innych rzeczy jak np. polowic ryby (to zart).
Pozdrawiam
|