| |
Nie miałem okazji korzystać z tego wynalazku, mówiąc szczerze pierwszy raz coś takiego widzę. Myślę jednak, że może to być doskonały patent na Dunajec w okresie gdy z zapory w Sromowcach spływają glony. Nie raz, nagła krew chciała mnie zalać, gdy każde zebranie sznura kończyło się odczepianiem glonów z zatopionego sznura. W takich okresach łowienie jest niesamowicie irytujące, a taki koszyczek może być bardzo pomocny.
|