| |
Namaste!
Przechodzilem dobrych pare gaci i musze przyznac ze najlepsze byly pierwsze z szacownej firmy ... Mister Fish Poland /takie brazowe, starsi pamietaja/. Byl to szajs ktory wszystkim sie rwal, a mi nie. Potem byly rozne inne i niestety potwierdzaja one zasade ze w neopren kasy nie warto pakowac. Lepiej czesciej je zmieniac tanszym kosztem, niz kupic drogie, ktore i tak po jakims czasie zaczna sikac woda do srodka. Czyli niestety duze znaczenie tu ma tzw. prawo sztuki. Nigdy nie wiadomo. Ja mam w tej chwili /w Polsce/ gacie gorotexowe Robinsona, ktore ochoczo mocza mi zad juz po 4 dniach lowienia i to na pd. Polski, gdzie na urazy nie sa specjalnie narazone. Tasmy sie odklejaja, a portki ciekna nawet w miejscach gdzie nie ma szwow. Czyli norma. Wnioski wyciagnij sam. Pozdrawiam.
Przemek
|