| |
Co innego sprowadzic wedke, dla siebie, z USA(mam to za soba),a co innego pytac sie o popyt i perspektywy ewentualnej sprzedazy konkurencyjnej na stronie przedstawiciela.Uwazam to za duzy nietakt.Cena wedki w Tajmieniu zawiera pewnie czesciowo mase kosztow zwiazanych z prowadzeniem dzialalnosci gospodarczej,strony muchowej www,moze nawet i lowiska Wisla,to jest sprawa Macka.Natomiast proba badania "rynku" przez osobe nastawiona tylko na sciaganie wedek,bez odpowiednich umow przedstawicielskich itp,itd,na tej akurat stronie, zakrawa na spekulacje.Prosze mnie zle nie zrozumiec,chodzi mi o zwykla "kulture handlowa".
Przy okazji ostrzegam,na angielskim e-bay pokazaly sie markowe kije(Sage,Winston),sprzedawane po atrakcyjnej cennie w Hong-Kongu.Sa to najzwyczajniejsze w swiecie,kiepskiej jakosci podrobki ,o czym doniosl miesiecznik "Trout&Salmon"
H.
|