| |
Hi, hi świetny. Do czasu jak nie siądzie taka lokomotywka koło 60 cm. Minie pierwszy zakręt , przeciągnie ten #3 po zatopionych korzeniach i pa. A jeszcze jak stoisz metr nad powierzchnią wody, w wąskiej przerwie między krzakami i masz nad głową zwisające gałęzie. Powodzenia . Też lubię finezyjne łowienie, ale bądźmy realistami.
PS: nie tak dawno mój kolega próbował łowić lipienie w jednym z kieleckich siurków. Mało nie dostał zawału. A trochę dużych ryb w życiu widział. Pod nogami przepłynął mu tarlak ok. 80cm.
|