| |
na 18 urodziny (prawie 12 lat wstecz) dostałem od rodziców Daiwe whiskera. Dumny i blady ze szcześcia pojechałem z Tomkiem Starowiczem, na Przemsze jego maluchem (Tomek, jeśli tu zagladasz to serdecznie pozdrawiam). Po pierwszej części łowienia, wróciliśmy do auta przekąsić. Tomek otwarł klapę bagarznika a ja oparłem wędke o słupek przedniej szyby. Wiatr przymkną klapke i ..... nic. Naszczęście. Wedka służy mi do dziś - choć teraz raczej do specjalnych poruczeń. A propos whiskerów to pamietam czas wyjazdów na Gwde do Płytnicy gdzie wędkarze z pólnocy wychodzili z załozenia, że w wędke nie ma co inwestować bo i tak w roku jedna trzeba złamać. Rzeczywiście przedzieranie sie przez krzaki i trudny teren powodował czeste uzkodzenia kiji. Po pewnym czasie czesto spotykałem wędkarzy którzy łowili whiskerami twierdzac że kije są nie do złamania.
Co do Dragona to moge sie tylko wypowiedzieć o spiningach i zastrzegam subiektywizm:
1. HM 80 - wolałbym zamówić wędke np. u Irka Matuszewskiego choćby na blanku Batsona.
2. Hm 62 - Bardziej udana seria to equs'y kongera
3. teamy - dobre wędki w dobrej cenie, ale depcza im po pietach kongery championy.
Wybór wędziska - przynajmniej spiningowego - to sprawa indywidualna. Miejsce połowu, ciężar przynęty, grubość żyłki, długośc przedramienia, temperament wędkarza, a nawet gatunek poławianej ryby skladaja sie na odpowiednie dopasowanie wędziska. Jest to możliwe ( w wiekszości przypadków) tylko w zamówieniu indywidualnym.
Pozdrawiam!
|